TURNIEJ W ZABRZU: SKA pokonuje wycieńczony Banik

Autor
Zaktualizowany: Sierpień 20, 2016

W przedostatnim meczu SKA Mińsk zmierzył się z HC Banikiem Karviną, dla którego był to drugi mecz z rzędu na turnieju. Nic więc dziwnego, że choć Czesi walczyli, to jednak… nie byli w stanie nawiązać walki.

Pierwsze minuty nie wskazywały jednak na taką przewagę Białorusinów. Oba zespoły walczyły równo, choć zawsze w jedno-dwubramkowej przewadze pozostawali zawodnicy Mińska. Po kwadransie jednak zabrakło Czechom tchu i wyraźnie nie byli w stanie odpowiedzieć na kontry rywali. I choć dawali z siebie wszystko, to jednak SKA wyszło na prowadzenie 19:14.

Piętnaście minut przerwy to wciąż było za mało, by odzyskać siły. Znów SKA wyraźnie dominowało na boisku. Czechom przeszkadzały nie tylko aż cztery kontuzje w składzie, wyraźne przemęczenie, ale przede wszystkim… brak celności. Bo okazji mieli wiele, lecz wiele z nich nie trafiało w światło bramki albo nie stanowiło wyzwania dla bramkarza z Mińska, Wichaslawa Saldacenki.

Najjaśniejszym punktem Banika był Slavomir Mlotek, który wziął na siebie największą odpowiedzialność za grę. Czym to jednak było wobec prawdziwej mińskiej armaty, Artsema Karalenki, autora aż dwunastu bramek.

Mecz zakończył się wynikiem 37:26. Zawodnicy z Karviny zajęli ostatnie, czwarte miejsce.

SKA Miński – HC Banik Karvina 37:26 (19:14)
SKA: Shynkel 9, Sonchyk 3, Khadkievich, Krytski, Padshyvalau, Karvatski 3, Saldacenka, Patysykailik, Kulesh, Gayduchenko 3, Miskevich, Karalek 12, Vailupau 4, Bokhan 1, Brouka 2. Trener: Ihar Papruha.
BANIK: Wozniak, Monczka 4, Hanisch, Borys 2, Tabara Jiri, Mokros 1, Mlotek Slavomir 2, Solak, Francik, Uzek Jan 3, Placek Jan 2, Mlotek Tomas 4, Uzek Jiri 4, Drzyzga 1, Nolc 1, Witkowski 2, Zawodnik nr 13 2.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CLOSE
CLOSE