Prezent od Mikołaja? Pierwsza wygrana w nowych barwach.

Autor
Zaktualizowany: 4 grudnia, 2015

Po dzisiejszym treningu udało mi się namówić na kilka słów nowego zawodnika Górnika Zabrze – Michała Adamuszka.

Adrian Hibner: Proszę powiedzieć, jak został Pan przyjęty w zespole?

Michał Adamuszek: Przez zespół zostałem dobrze przyjęty. Znam kilku chłopaków, czy to z gry w klubach, czy to ze zgrupowań kadry. Jak na początek swej przygody w Zabrzu nie trafiłem na żadne problemy. Atmosfera jest fajna.

A.H.: A co skłoniło Pana do wybrania kierunku na Zabrze?

M.A.: W pewnym momencie nawarstwiły się różne problemy w drużynie Śląska Wrocław, a w tym czasie odezwał się do mnie prezes Kmiecik. Wiadomo, że w klubie jest kilka kontuzji i prezes zapytał, czy nie chciałbym wesprzeć drużyny. Biorąc pod uwagę aktualną sytuację w Śląsku, dosyć szybko dogadałem się z prezesem. Nie ukrywam, ze chodziło tutaj również o kwestie finansowe, wiadomo każdy chce jakoś utrzymać rodzinę. Finanse jednak to nie wszystko: Górnik jest drużyną, która powinna walczyć o większe osiągnięcia niż Śląsk. Kwestia ambicji sportowej miała więc tu też znaczenie.

A.H.: Co mógłby Pan podszepnąć kolegom z drużyny przed sobotnim meczem?

M.A.: Myślę, że nie trzeba tutaj dużo mówić. W zabrzańskim zespole jest tylu dobrych zawodników, że jeżeli każdy podejdzie do meczu skoncentrowany, to nie będzie większych problemów. Na pewno nie można nastawić się, że Śląsk to przedostatnia drużyna w tabeli i nie można uznać tego meczu już za wygrany. Należy zagrać konsekwentnie i twardo w ataku, a wtedy powinniśmy wygrać to spotkanie. Jeżeli będziemy jednak nieskuteczni i któryś z nas sobie pomyśli, że gramy ze słabszym zespołem to nie trzeba się starać – wtedy mogą się pojawić kłopoty.

A.H.: Jak Pan ocenia obecną formę Górnika?

M.A.: Dzisiaj byłem na trzecim treningu, więc nie wiele mogę jeszcze powiedzieć. Widoczny jest brak kilku kluczowych zawodników, którzy leczą kontuzje. Myślę, że gdy wszyscy będą zdrowi i zdatni do gry, to zespół stać na prawdziwą walkę. Pojawi się wówczas kilka alternatyw zarówno w ataku, jak i w obronie, więc grę będzie można poukładać.

A.H.: Na koniec odbiegnijmy nieco od drużyny. Zbliżają się Mikołajki, czego by Pan sobie życzył w życiu sportowym i prywatnym?

M.A.: Sportowo – na pewno pierwszej wygranej w nowych barwach (uśmiech) i chciałbym z Górnikiem uplasować się jak najwyżej w tabeli przed play off-ami. Chcielibyśmy, aby to nie było 7-8 miejsce, tylko wyżej. A prywatnie – przede wszystkim zdrowie, jeżeli będzie zdrowie, to wszystko się ułoży.

A.H.: A więc tego wszystkiego życzę i dziękuję za rozmowę.

Z Michałem Adamuszkiem rozmawiał Adrian Hibner

foto. www.wks-slaskwroclaw.com/

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.