– Cel? Włączyć się w walkę o medal – mówi Sasza Buszkow

Autor
Zaktualizowany: Lipiec 11, 2018

Fajnie było wrócić do treningów?

Tak, fajnie. (śmiech) Bardzo się stęskniłem za chłopakami i treningami. (śmiech). A na poważnie: zawodnik zawsze woli grać, a nie trenować. Ale okres przygotowawczy zawsze musi się odbyć. Musimy trochę pobiegać, pracować na siłowni. Bo potem czeka nas sporo grania.

Przerwa była krótka. Zregenerowałeś się?

Myślę, że tak. Na pewno młodzi mają lepsze organizmy, szybciej się regenerują. Ale trzy tygodnie to też sporo czasu, choć jeśli byłoby więcej czasu, na pewno bym się cieszył. Ale już o tym nie pamiętam. Wróciliśmy na halę i trenujemy.

Zespołów w lidze chyba będzie mniej. To dobry pomysł?

W minionym sezonie nie było źle. Mieliśmy kilka tygodni, gdzie graliśmy po trzy mecze. To chyba wynik niedopracowania ze strony ligi. Granie dwóch meczów w tygodniu to standard dla całego świata, choć fajnie byłoby czasem mieć czas odpocząć, zregenerować się. A my mieliśmy nawet pięć spotkań w dwa tygodnie…

Metryka ci nie szkodzi?

Nie szkodzi mi raczej. (śmiech) Nie czuję się stary. Młodzi chcieli mnie nawet wziąć do swojej drużyny w piłce nożnej, więc chyba wyglądam dobrze. (śmiech)

Cel na sezon?

Wewnętrzny? Włączyć się w walkę o medal. To był cel poprzedniego sezonu, który nie osiągnęliśmy. To chyba podstawowy cel, choć o jego realności świadczyć będzie sama rozgrywka ligowa.

1 Komentarz

  1. max

    18 lipca 2018 at 21:53

    jeżeli mamy walczyć o cokolwiek więcej niż 5 miejsce to pan Sasza już od dwóch lat powinien się rozwijać w Zawierciu lub Piekarach to nie jest zawodnik na Superlige. To samo pan Adamuszek chociaż jego można od czasu do czasu postawić na obronie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.