Daleka podróż do Szczecina

Autor
Zaktualizowany: Listopad 29, 2019

W sobotnie popołudnie Trójkolorowi zmierzą się z Sandrą Spa Pogoń Szczecin. „Portowcy” to jeden z ciekawszych zespołów aktualnych rozgrywek, wszak od września bez kompleksów rozgrywa świetne mecze z często silniejszymi teoretycznie rywalami!

Szczecinianie mają jasny cel – awansować do górnej ósemki PGNiG Superligi. Pomóc ma w tym stabilizacja składu. Na ławce trenerskiej zawitał Rafał Biały, który jest doświadczonym szkoleniowcem. Podobnie jest w szatni. Zaufano zawodnikom sprowadzonym w ubiegłym sezonie, między innymi Mateuszowi Gawrysiowi, który strzeże bramki. Wspierać go będzie Anton Terekhof, który także zdążył się już popisać w rozgrywkach ligowych. Tym samym zabrakło miejsca dla wychowanka zabrzańskich klubów, Sebastiana Zapory. Podziękowano także Marcinowi Teteryczowi, Jakubowi Radoszowi i Wojciechowi Jońcy (wszyscy trafili do Gwardii Koszalin). Marek Bartosik wzmocnił Zagłębie Lubin, a Konrad Mróz i Patryk Miłek poszukują klubu.
Skład uzupełniono także o wychowanków: Bartosza Telengę i Filipa Wrzesińskiego.

Niewątpliwie trzeba jednak zwracać uwagę na defensywę szczecinian, bo Portowcy słyną z solidnej gry w obronie. Ale sporo uwagi należy poświęcić także rozpracowaniu ataku. Liderów jest trzech: zaledwie dwudziestoletni Piotr Rybski (57 bramek w tym sezonie), o dwa lata starszy Dmytro Horiha (42 trafienia) i ligowy wyjadacz, Paweł Krupa (38 trafień). Regularnie punktują też Dawid Fedeńczak, Patryk Biernacki i Arkadiusz Bosy. Coraz śmielej rozpycha się także Wojciech Matuszak, który jest… zawodnikiem NMC Górnika Zabrze wciąż przebywającym na wypożyczeniu do Szczecina.

W ty sezonie Szczecinanie grają naprawdę solidnie. Co prawda początek był trudny, wszak przegrali kolejno z Gwardią Opole i PGE Vive Kielce, ale później iskierkę nadziei dała wygrana z Energą KS Kalisz. Po niej jednak znów nastąpiło zawahanie. Wszak Portowcy ulegli wpierw Orlen Wiśle Płock, a tydzień później – Wybrzeżu Gdańsk. W październik weszli jednak zwycięsko, pokonując MMTS Kwidzyn. Potem zanotowali porażkę z Lubinie, pewną wygraną z Chrobrym (27:19), poważną porażkę z Azotami (aż 23:37) i wreszcie serię trzech zwycięstw z Piotrkowianinem, Stalą Mielec i ostatnio Grupą Azoty Tarnów.

Historia spotkań pomiędzy Górnikiem a Pogonią jest dość ciekawa. W ostatnich 18 spotkaniach 14 razy górą byli zabrzanie, raz wygrali szczecinanie i trzykrotnie zanotowano remis. W minionym okresie przygotowawczym Górnicy wygrali aż 34:19, ale w walce o prawdziwe punkty było o wiele trudniej. Ostatni raz w oficjalnym spotkaniu zabrzanie potykali się z Pogonią w lutym, kiedy to wygrali 26:22. Przypomnijmy także, że w sezonie 2016/2017 oba zespoły spotkały się w finale Pucharu PGNiG Superligi. Mecz wygrali Trójkolorowi, ciesząc się z jedynego jak dotąd takiego trofeum w historii rozgrywek.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.