– Dunkierka nas dodatkowo mobilizowała – mówi Łukasz Gogola

Autor
Zaktualizowany: Sierpień 10, 2017

Zaaklimatyzowałeś się już w NMC Górniku?

Tak. Myślę, że dobrze zostałem przyjęty przez kolegów, mamy dobry kontakt, często rozmawiamy i to nie tylko na tematy klubowe. Czuję się tu naprawdę dobrze.

I widać, że dobrze zgrałeś się na boisku.

Na razie wszystko w porządku. Ale moje indywidualne wyniki to nic. Najważniejsze jest dobro całej drużyny. Dlatego udało nam się wygrać turniej w Kaliszu, gdzie momentami była naprawdę dobra gra. Wiadomo, czasem mieliśmy problemy, ale jest jeszcze cały miesiąc, żeby je zniwelować.

Na Szczypiorno Cup zmierzyliście się tylko z jednym superligowym zespołem, Azotami Puławy. Jak oceniasz brązowego medalistę?

To drużyna, która ma na każdej pozycji świetnego zawodnika. Byli zaskoczeni porażką z nami, ale przed ligą i tak będziemy nastawiać się na wygraną.

Wszystkie wyniki w Kaliszu były kontaktowe. A w finale byliście spisywani na stratę.

Ale to przede wszystkim dodatkowo motywowało nas na spotkanie z Dunkierką. Na początku przegrywaliśmy, ale późniejsza pozytywna adrenalina i wstrząśnienie przez trenera, spowodowało, że do końca graliśmy o wiele lepiej, a Dunkierka zaczęła popełniać błędy.

Turniej w Zabrzu też wygracie?

Przed naszą publicznością chcemy zagrać jak najlepiej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.