Elbląska masakra. NMC Górnik Zabrze wciąż niepokonany

Autor
Zaktualizowany: Grudzień 6, 2017

Ledwie trzy dni po meczu z Zagłębiem Lubin zawodnicy NMC Górnika Zabrze znów wyruszyli w daleką podróż, by w Elblągu zetrzeć się z tamtejszymi Meblami Wójcik. Gospodarze od pierwszych minut polegli dominacji Trójkolorowych.

Na obronę elblążan przemawia, że wystąpili wyraźnie osłabieni, a do protokołu wpisano zaledwie trzynastu zawodników, z czego trzej to bramkarze! Trener Rastislav Trtik dał więc od pierwszych minut odpocząć pierwszej siódemce, a na parkiecie zobaczyliśmy między innymi Jurija Gromykę, Maćka Tokaja, Wojtka Matuszaka czy Łukasza Gogolę czy Ignacego Bąka. Wynik otworzył białoruski kołowy już w pierwszej akcji Trójkolorowych. Po chwili kolejne trafienie Górnika zdobył Tokaj, a potem dwa razy poprawił znów „Grom”, dając jeszcze szansę na zdobycie bramki Ignacemu Bąkowi. Już w ósmej minucie tablica wskazywała wynik 1:5. Górnikowi bardzo pomagał Mateusz Kornecki, który regularnie też odbijał piłki rywali.

Gospodarze przebudzili się w okolica 13. minuty, dzięki czemu zbliżyli się do zabrzan na dwa trafienia (5:7). To był jednak tylko chwilowy kryzys, bo znów zaczęli trafiać zabrzanie: Bąk, Matuszak czy Gogola. Dzięki ich skuteczności i dobrej gry defensywy pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 7:12.

W drugiej odsłonie meczu pozostało kontrolować wynik. To nie było jednak trudne, bo pojawili się starzy wyjadacze. Marek Daćko znów przypomniał o sobie, że nie jest tylko kołowym, ale i świetnym egzekutorem kontr. Po chwili dołożył dwie bramki z pozycji, co dało wynik 8:15. Szesnastą bramkę zabrzanie zapamiętają na długo. Do kontry ruszyli dwaj skrzydłowi NMC Górnika: Bartek Tomczak i Patryk Gluch. Pierwszy z nich złapał piłkę i podał ją 18-latkowi, a ten złapał ją w locie, w kole i pokonał golkipera gospodarzy. Tego było za dużo: trener Będzikowski poprosił o czas. Reprymendy nie były jednak skuteczne, bo osiem minut przed końcem tablica zegarowa wskazywała już wynik 12:24. I choć Meblarze wciąż walczyli, mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 17:28.

Na brawa zasługuje nie tylko defensywa, ale również bramkarze Górnika. Mateusz Kornecki zaliczył aż 52% skuteczność obron (15 obron na 29 rzutów!). Martin Galia zaprezentował się jeszcze lepiej (aż 63% obron!), choć uczestniczył tylko w ośmiu rzutach rywali, z czego odbił pięć. Dodatkowo Ignacy Bąk zdobył aż 9 trafień, z czego 5 z karnych. Pełne statystyki dostępne są TUTAJ.

JUŻ DZIŚ ZAPRASZAMY NA MECZ Z WYBRZEŻEM GDAŃSK W HALI POGONI: 9 GRUDNIA, godz. 18.

Meble Wójcik Elbląg – NMC Górnik Zabrze 17:28 (7:12)
Meble Wójcik: Ram, Kiepulski – Kupiec 3, Moryń 3, Nowakowski 3, Adamczak 2, Netz 2, Szopa 2, Grzegorek 1, Koper 1, Janiszewski, Miedziński. Trener: Jacek Będzikowski.
Kary: 14 minut (Adamczak, Netz, Szopa, Grzegorek 2, Koper, Miedziński)

NMC Górnik: Galia, Kornecki – Bąk 9, Gromyko 7, Daćko 3, Gluch 2, Gogola 2, Matuszak 2, Sluijters 1, Tokaj 1, Tomczak 1, Adamuszek, Francik, Fąfaa, Gliński, Tatarincew. Trener: Rastislav Trtik
Kary: 4 minuty (Bąk, Tatarincew)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CLOSE
CLOSE