Gdzie zagra Krzysiek Łyżwa?

Autor
Zaktualizowany: 30 lipca, 2020

Do tej pory oburęczny Krzysztof Łyżwa pod nieobecność kontuzjowanego Ignacego Bąka grał głównie na prawym rozegraniu, wymieniając się z Iso Sluijtersem. Ignacy Bąk po sezonie trafił do  Riihimaki Cocks, a zastąpił go Paweł Dudkowski. Na jakiej więc pozycji zagra Łyżwa?

Z tym pytaniem trzeba się kierować do trenera – uśmiecha się Krzysztof. – Wydaje mi się, że w tym sezonie będę częściej występował na lewej stronie drugiej linii, ewentualnie na  środku – wyjaśnia.

Wcześniej jednak czeka go, jak zresztą cały zespół, intensywny okres przygotowawczy. – Łatwo nie jest. Jak to w okresie przygotowawczym trzeba naładować baterie na cały sezon. Dlatego te treningi na początku muszą dać w kość, aby przyniosły efekt w trakcie rozgrywek – relacjonuje. – Co prawda nie jest tragicznie, ale nie jest też łatwo. Trzeba zacisnąć zęby i pracować. Myślę, że czeka nas jeszcze tydzień takiego wysiłku i potem będziemy powoli schodzić z obciążeń.

Zawodnicy wciąż jednak czekają na ceremonię medalową. – Liczymy, że brązowe krążki wkrótce do nas trafią. Tym bardziej, że nikt chyba nie spodziewał się, że zdobędziemy go w takich okolicznościach. Ale myślę, że zapracowaliśmy na niego przez cały sezon – mówi. I precyzuje: – oim zdaniem zasłużyliśmy na ten medal poprzez ciężką pracę i regularność. Oczywiście pojawiła się wpadka pod koniec rozgrywek, z Piotrkowem. Ale to też można wytłumaczyć rozluźnieniem i brakiem zagrożenia spadkiem z podium.

Jak będzie w tym roku? – Wejście na podium będzie trudniejsze. Konkurencja rośnie.  Wyznaję zasadę, że lepiej być mile zaskoczonym niż niemile rozczarowanym. Mam nadzieję, że podejdziemy do sprawy tak, jak przed rokiem w ten sam sposób – będziemy grać regularnie i wygrywać regularnie. W nowym systemie rozgrywek każdy mecz będzie na wagę złota, trzeba zdobywać punkty w każdym spotkaniu.

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.