Historyczny debiut II-ligowego SPRu Górnika w Zabrzu na minus. Ale po jakiej walce!

Autor
Zaktualizowany: Październik 7, 2019

SPR Górnik Zabrze debiut w II lidze rozpoczął od emocjonującej wygranej w Rudzie Śląskiej. W drugiej kolejce natknął się jednak na wyjątkowo wymagającego rywala, wszak w Hali Pogoni zmierzyć się musiał z PGE Vive II Kielce. W zespole przyjezdnych pojawiło się wielu doskonale wyszkolonych zawodników, w tym… zawodnicy z doświadczeniem superligowym.

Wszak bramki kielczan strzegł Miłosz Wałach, który zanotował w ostatnim spotkaniu pierwszego zespołu Kielc przeciwko Enerdze MKS Kalisz aż 50-procentową skuteczność (więcej w tym samym spotkaniu, bo aż 52%, miał jedynie Andreas Wolff!). Młody golkiper na koncie ma również debiut w Lidze Mistrzów. W zespole z Kielc wystąpił również Cezary Surgiel, który ledwie chwilę wcześniej także zanotował debiut w Superlidze! Prócz nich w składzie kielczan pojawiło się wielu uczestników turniejów międzynarodowych w swojej kategorii wiekowej.

Trójkolorowi jednak postanowili pokazać się z jak najlepszej strony i od pierwszych minut walczyli do upadłego. Już w 12. minucie prowadzili 5:3. Wtedy doszło jednak do zadyszki, a trafienia Surgiela i Zdziecha dały wyrównanie. Kielczanie rozpędzili się na dobre w ostatnich pięciu minutach pierwszej połowy, po zmarnowaniu karnego przez Pawła Krawczyka. Trafili czterokrotnie z rzędu i ostatecznie do szatni schodzili z przewagą 13:9.

Zabrzanie poinstruowani przez trenera Arkadiusza Miszkę nie złożyli jednak rękawic. Drugą odsłonę gry rozpoczęli od dwóch szybkich trafień Jakuba Podolskiego, a później powoli i konsekwentnie starali się wyrównać. Kielczanie zdołali jednak znów odskoczyć na 19:14. Ale po świetnej grze obronnej i kilku ważnych trafieniach, gospodarze zbliżyli się ostatecznie na dwa trafienia (20:22 dla Kielc). Kielczanie przez cały mecz mieli sporo szans z rzutów karnych, ale tych wykorzystali jedynie 6 na 11 prób. Ostatnie minuty spotkania były walką cios za cios. Zabrzanom jednak zabrakło sił, aby dopaść rywala, który w ostatnich minutach odszkoczył na 24:28. 25. bramkę dla zabrzan w ostatnich sekundach spotkania zdobył ostatecznie Wojciech Mrozek.

II LIGA: SPR Górnik Zabrze – PGE Vive II Kielce 25:28 (9:13)
Górnik: Szczelaszczyk, Podolski 2, Skutela 2, Włodarczyk, Cieślar, Kałuża 1, Tadej, Mazurkiewicz, Ościk, Jakubowski 5, Medwid 5, Krawczyk 5, Korus 1, Mrozek 1, Grabowski 3, Białas. Trener: Arkadiusz Miszka
Kary: 14 minut (Podolski, Skutela 3, Cieślar, Korus, Białas)
Czerwona kartka: Skutela (z gradacji kar)

Vive II: Wałach, Górski 1, Murzec 4, Czerwiński 8, Kordos, Urbanowski, Szaniawski 4, Wójcik 3, Radomski 1, Surgiel 4, Zdziech 3. Trener: Wojciech Partyka
Kary: 6 minut (Czerwiński, Radomski, Zdziech)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.