Jurasik: Trzeba parę ton żelastwa przerzucić

Autor
Zaktualizowany: Lipiec 30, 2015

Widać było brak szybkości i świeżości. Dwa tygodnie pracowaliśmy nad siłą – biegaliśmy w lesie lub na stadionie albo przewalając żelastwo w siłowni. Trzeba parę ton przerzucić, żeby potem były siły na cały sezon – mówi Mariusz Jurasik, trener Górnika Zabrze

Utytułowany rozgrywający, Mariusz Jurasik, we wtorek po raz pierwszy z ławki poprowadził w meczu Górnika Zabrze. Piąty zespół poprzedniego sezonu przegrał pierwszy sparing w okresie przygotowawczym z wracającą do superligi Gwardią Opole 27:34.

Zaczął pan pracę od porażki. Rozczarowanie?

Traktuję ją jako naukę dla mnie i okazję dla zespołu do wyciągnięcia wniosków. Były wzloty i upadki. Przegraliśmy, bo było dużo niecelnych rzutów, poza tym bardzo dobrze w bramce Gwardii zagrał Adam Malcher. Widać było też brak szybkości i świeżości. Dwa tygodnie pracowaliśmy nad siłą – biegaliśmy w lesie lub na stadionie albo przewalając żelastwo na siłowni. Trzeba parę ton przerzucić, żeby potem były siły na cały sezon.

Jak znosił pan meczowe emocje tylko na ławce?

Chciałbym wejść na boisko, ale jeszcze przez tydzień nie mogę. Mam lekko naderwane więzadło poboczne przyśrodkowe w prawym kolanie. Nie jest to groźna kontuzja, ale lekarz zalecił, żeby oszczędzać nogę. Mogę trenować, ale w ferworze walki coś mogłoby się stać i szkoda byłoby, żebym wypadł na dłużej niż tydzień. W Kaliszu (turniej Szczypiorno Cup zaczyna się w piątek – przyp. red.) chyba jeszcze nie zagram.

Czy kogoś mógłby pan wyróżnić?

Nikogo nie pochwalę, nikogo nie skarcę. Wszyscy wypadli na równym poziomie, w mojej opinii jak na ten okres, dobrze. Oczywiście, jest bardzo dużo do poprawy. Widać było sporo niedokładności, zwłaszcza w ataku. Nawet, jak fajnie akcje wychodziły, to albo ktoś nie zabiegł na koło, albo ktoś inny wbiegł nie tam, gdzie trzeba. To normalne, musimy z sobą dłużej popracować. Patrzę na to, jak gramy i jak na tym etapie przygotowań wyglądamy naprawdę nieźle.

Cała rozmowa w czwartkowym Dzienniku SPORT.

SPORTjózek

Komentarze

  1. swoj

    30 lipca 2015 at 14:36

    Czyli wg.trenera w obronie było poprawnie?Aż 34bramki stracone z Opolem ,które to Opole jest na podobnym etapie przygotowań jak i my więc gdzie tu poprawność?Obym sie mylił,ale wygląda że uczeń nie „przeroś nie”mistrza Patryka.

  2. en

    30 lipca 2015 at 11:23

    nic z tego nie będzie

    • zabrzanin

      30 lipca 2015 at 14:57

      Mam nadzieję ,że po kilku kolejnych sparingach zmienisz zdanie… I zobaczymy nasz zespół grający jak z nut… (czego tobie ,sobie i wszystkim kibicom ręcznego Górnika życzę)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.