– Nie ma łatwych zespołów polskiej lidze i wszystkie wyjazdy są wyzwaniem  – mówi Martin Galia

Autor
Zaktualizowany: Listopad 9, 2017

Przerwę spędziłeś na zgrupowaniu kadry Czech. Jak wam poszło?

Zagraliśmy dwa razy z Czarnogórą. Pierwszy mecz wygraliśmy dwoma trafieniami, a rewanż przegraliśmy jednym trafieniem.

Przegraliście, bo nie grałeś w nim.

Jest to możliwe. (śmiech)

Ciężko było wrócić do gry w klubie?

Nie. Myślałem, że po powrocie faktycznie zagramy w Pucharze Polski. Ale ostatecznie mecz się nie odbył, więc miałem więcej czasu na aklimatyzację i przyzwyczajenie się do warunków ligowych. Trenowaliśmy bardzo ciężko i teraz koncentrujemy się na walce w Superlidze.

W niedzielę zaczynacie od wyjazdu do Legionowa. To trudny teren.

Zobaczymy. Naszym celem jest ten mecz wygrać. Zajmujemy drugie miejsce w grupie i chcemy je utrzymać. Na pewno będzie to trudne, bo nie ma łatwych zespołów polskiej lidze i wszystkie wyjazdy są wyzwaniem. Ale zrobimy wszystko.

Co ważne, gracie pierwszy raz od prawie miesiąca.

Tak, a to dla mnie duża przerwa. Tak naprawdę w niedzielę przekonamy się czy to pomogło nam, czy też zaszkodziło. Wszystkie ligi w Europie grały w tym czasie jakieś mecze, bez aż takich przerw. Ale najbardziej się boję tego, że teraz nie graliśmy, choć była okazja, a potem w kwietniu będziemy musieli grać 10 czy 12 meczów. I to praktycznie tuż przed play-off. A jakakolwiek kontuzja w finale nas osłabi.

Z drugiej strony większość spotkań wiosennych zagracie w domu, więc odpadną wam dojazdy.

Tak, ale też będzie wtedy większa możliwość doznania urazów. A nie mamy składu jak Płock czy Kielce z 16 czy więcej równymi zawodnikami. Na razie na odpowiednim poziomie jest może 10 graczy, a resztę czeka jeszcze trochę pracy.

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CLOSE
CLOSE