– Mam nadzieję, że zamieszkamy w Niemczech – mówi Lukas Francik

Autor
Zaktualizowany: Czerwiec 14, 2018

Trochę w tym sezonie grałeś, ale częściej ciebie jednak nie było.

Chciałbym grać częściej, ale to była decyzja trenera i musiałem ją zaakceptować.

Na pozycji też była spora konkurencja.

Oj, zdecydowanie. Jest Bartek, doszedł Jasiu, czaił się też Tomek. To spore obłożenie.

Na tyle duże, że w przyszłym sezonie będziesz grał w NMC Górniku?

Nie, nie będę. Nie mam jeszcze podpisanego kontraktu, ale rozmawiam z jednym z klubów. Mam nadzieję, że wraz z dziewczyną zamieszkamy w Niemczech. (Sarka Marcikova po roku gry w Pogoni Szczecin przeniosła się to TV Nellingen – przyp. red.)  Mam tam rozeznane opcje i liczę, że uda mi się to dograć. Tym bardziej, że teraz mieszkaliśmy 600 kilometrów od siebie, bardzo daleko.

Nie żałujesz, że odszedłeś z Karviny, która teraz zdobyła mistrzostwo?

Grali świetnie cały sezon. Czasem tak to wychodzi. Karvina wzmocniła się na ważnych pozycjach i grała na wysokim poziomie. Zasłużyli na to.

Co będziesz wspominał z Zabrza?

Bardzo mi się tu podobało. Atmosfera w drużynie, w szatni. Wszystko szło świetnie, aż do play-offów. Na pewno nie mam żadnych złych wspomnień.   

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.