Mecz Dawców Szpiku w Zabrza! Co zawodnicy mówią o Azotach Puławy?

Autor
Zaktualizowany: Październik 10, 2018

Ubiegłotygodniowa wygrana NMC Górnika Zabrze nad Orlenem Wisłą Płock na pewno dała podstawy kibicom podstawy do marzeń o faktyczne włączenie się Trójkolorowych w walkę o medale w tegorocznych rozgrywkach. Weryfikacja ich możliwości nastąpi już w sobotę o godz. 18.30 w Hali Pogoni, gdzie zabrzanie podejmą Azoty Puławy. Mecz będzie transmitowany w telewizji nSport+, ale będzie organizowany pod znakiem Meczu Dawców Szpiku w ramach współpracy z Fundacją DKMS.

Przed meczem, w przerwie i po nim będzie można zapisać się do bazy dawców szpiku. Na specjalnym stanowisku. Nas jednak najbardziej interesować będą rozgrywki ligowe.

Puławianie to trzecia siła minionych rozgrywek. W tym roku cel jest jasny: nawiązać walkę z Płockiem o srebro. Szanse wydają się realne, bo choć do bezpośredniego starcia jeszcze nie doszło, Azoty w tegorocznych rozgrywkach dzięki lepszemu bilansowi trafień zajmowały nawet pierwsze miejsce w tabeli. Aktualnie plasują się na drugiej pozycji.

Co ciekawe, nie doszło w tym roku do drastycznych zmian kadrowych w Puławach. Największym zaskoczeniem była zmiana szkoleniowca: Daniela Waszkiewicza zastąpił Bartosz Jurecki, legendarny obrotowy reprezentacji Polski, a ostatnio zawodnik Azotów. Na kole zastąpił go sprowadzony z Wybrzeża Gdańsk Łukasz Rogulski, a braki kadrowe uzupełnili Chorwaci: Jerko Matulic na skrzydle i Ante Kaleb na środku.

Zespół opuścili Daniel Dupjacanec (Macedonia), Bartosz Kowalczyk (wypożyczenie do Stali Mielec)< Patryk Kuchczyński (Orlęta Zwoleń), Robert Orzechowski (MMTS Kwidzyn) i Wladislaw Ostrouszko.

Co o najbliższym spotkaniu Górnika z Azotami sądzą zawodnicy Trójkolorowych? – Myślę, że możemy się spodziewać ciężkiej walki z obu stron. Myślę, że będzie to bardziej fizyczny mecz, więc tym bardziej musimy do niego podejść z chłodną głową. Ale to na pewno będzie ciekawe widowisko. Zwłaszcza, że musimy udowodnić, że wygrana w Płocku nie była przypadkiem – mówi Łukasz Gogola, rozgrywający NMC Górnika Zabrze. Wtóruje mu jego starszy kolega, Rafał Gliński: – Żeby wygrać z Azotami, na pewno musimy rzucić przynajmniej jedną bramkę więcej niż oni – zaczyna żartobliwie. – A poważnie: musi zafunkcjonować cały zespół, od przodu do tyłu. Musi zagrać bramka, obrona, atak pozycyjny, kontra. Wiadomo, że to slogany, ale tak faktycznie musi być, bo Puławy grają równą i solidną piłkę ręczną. Na pewno będzie więc trudno

O wadze spotkania mówi najmłodszy zawodnik zabrzańskiego klubu, Damian Pawelec: – Mecz z Puławami jest chyba najważniejszy w rundzie, bo to nasz bezpośredni rywal o miejsce w tabeli. Trudno wskazywać faworytów. Aby wygrać musimy zagrać w obronie i kontrować rywali, to na pewno wiele nam ułatwi.

Skoro sam wspomniał o faworycie spotkania, jakie zdania mają Gliński i Gogola? – Faworyta tego spotkania nie ma. Azoty są bardzo doświadczone, każdą pozycję mają bardzo dobrze obsadzoną i na pewno trochę przerastają nas fizycznie. Ale liczę, że nadrobimy obroną i taktyką – mówi młodszy z nich.

„Glina” jest jeszcze ostrożniejszy: – Trudno mówić o murowanym faworycie, ale Puławy są wieloletnim brązowym medalistą. Zajęli wyższe miejsce w tabeli, więc to raczej oni są faworytem. Ale gramy u siebie, we własnej hali, z naszymi kibicami. Więc myślę, że tanio skóry nie sprzedamy.

W ostatnim spotkaniu przeciwko Azotom, na Szczypiorno Cup, górą byli zabrzanie. Podobnie było w meczu ligowym w zabrzańskiej hali. – Wygrane w Kaliszu czy lidze dają komfort psychiczny, budują. Wiadomo, że Szczypiorno Cup odbyło się jeszcze w okresie przygotowawczym, każdy zespół miał wtedy swoje problemy i ograniczenia. Azoty nie miały w składzie wtedy Marko Panicia, jednej z czołowych postaci zespołu. Dlatego nie sugerujemy się tymi wynikami, bo to zupełnie inne zawody – podsumowuje Rafał Gliński.

 

Zapraszamy serdecznie do zakupu biletów na mecz już dziś, by zagwarantować sobie najlepsze miejsca na hali. Można je nabyć na portalu KupBilet.pl – KLIK.

Bilety na mecze PGNiG Superligi oraz Pucharu Polski:

20 zł – normalny

15 zł – ulgowy (dla starszej młodzieży uczącej się i studentów, a także emerytów i rencistów)

10 zł – ulgowy (dla młodzieży szkolnej do 18 lat)

45 zł – rodzinny 2+1 (dwie osoby dorosłe plus dziecko do 18 lat)

50 zł – rodzinny 2+2 (dwie osoby dorosłe plus dwójka dzieci do 18 lat)

1 zł – dzieci do lat 7

UWAGA: W dzień meczowy bilety będą również w sprzedaży w serwisie: kupbilet.pl do godziny przed spotkaniem. Później wejściówki dostępne tylko w kasie klubu, w cenie o 5 zł wyższej.

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.