– Musimy wygrywać od początku – mówi Sasza Buszkow

Autor
Zaktualizowany: Sierpień 30, 2016

Przed wami tylko jeden sparing, z Kielcami. Będziecie walczyć o wynik czy to jeszcze test przed ligą?
Nie, musimy w końcu zacząć grać trybem ligowym. Ale tak naprawdę po meczu okaże się jak będziemy wyglądać w tym meczu.

Nie traktujecie go więc jako sparing?
To faktycznie będzie sparing, ale każdy z nas wie, że to ostatnie spotkanie przed ligą i każdy z nas będzie chciał grać… może jeszcze nie na 100 procent, ale 95 procent możliwości. Na pewno i Vive, i my chcemy doszlifować taktykę. Bo później już nie będzie na to czasu. Bo przed ligą zostaną nam 3-4 treningi na hali i będziemy grać o punkty.

Czyli to, co zobaczymy w piątek, to już to, co będziemy widzieć w lidze?
Niekoniecznie. Bo mamy przed sobą jeszcze parę dni przygotowań i na pewno uda się coś „dopolerować”. Trudno tak naprawdę jednoznacznie oceniać naszą formę, bo ostatni sparing był przed blisko dwoma tygodniami. A w międzyczasie sporo się przygotowywaliśmy, choć w tym było niewiele gier, nawet wewnętrznych.

Liga to chyba jednak dobry znak. Przede wszystkim kończycie… mordercze przygotowania.
Trenowaliśmy bardzo ciężko… To był naprawdę trudny okres (śmiech).

W lidze też nie wypoczniecie. Z pucharami czekać was może nawet ponad 40 spotkań.
To akurat jest fajne. Granie co trzy czy cztery dni to dla nas zysk, będziemy mogli trochę wypocząć na treningach, bo te będą głównie skupiać się na przygotowaniu taktycznym pod rywala. Stąd na pewno będziemy mieli więcej świeżości.

Zaczynacie ligę od spotkania z Lubinem.
Przede wszystkim zaczynamy u siebie, przed własną publicznością. Tu będzie nieco łatwiej wyjść, zagrać na sto procent i zdobyć punkty. Bo jeśli nie zdobędziemy punktów na początku, to jednak będzie nam później ciężko, zwłaszcza psychicznie, gonić wyniki.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CLOSE
CLOSE