– Nie znam przyczyny – mówi Jan Czuwara

Autor
Zaktualizowany: Czerwiec 29, 2018

Do Górnika dołączyłeś w trakcie sezonu. Jak się czujesz po tym okresie?

Leci dopiero czwarty miesiąc, ale czuję się, jakbym był tu dużo dłużej. Nie było mi trudno zaaklimatyzować się w tym zespole.

Miałeś trochę znajomych twarzy.

Tak, zresztą mówiłem o tym od początku. Ale zespół też dobrze mnie przyjął.

Ten czas szybko minął?

Bardzo. Tym bardziej, że graliśmy intensywnie i zespół miał apetyt na topową czwórkę. To był dodatkowy argument dla mnie, żeby dołączyć do składu Górnika.

Celu jednak nie zrealizowaliście.

Niestety. Coś zaczęło się zacinać po wygraniu w Pucharze Polski z Płockiem. Przestało iść tak, jak na początku roku. Nie wiem, doszło do zmęczenia? Zabrakło sił?

Na pewno?

Chyba nie. Trudno powiedzieć jaka była główna przyczyna. Mieliśmy czas na odpoczynek po maratonie grania.

Kiedy Górnik grał co trzy dni, grał lepiej niż z przerwami.

Może za długo odpoczywaliśmy? Graliśmy na treningach też między sobą, ale to nic przy walce o punkty…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.