NMC Górnik Zabrze gwarantuje sobie trzecie miejsce!

Autor
Zaktualizowany: Marzec 16, 2019

Na cztery serie przed końcem rundy zasadniczej PGNiG Superligi NMC Górnik Zabrze po raz ostatni wystąpił w zabrzańskiej hali. Podejmował Chrobrego Głogów. Od początku ten mecz zapowiadał się emocjonująco, bo nawet remis gwarantował zabrzanom utrzymanie trzeciego miejsca na koniec tych rozgrywek. Chrobry znów walczy o awans przynajmniej na szóste miejsce, by uniknąć starcia z Orlenem Wisłą Płock w ćwierćfinałach.

Zabrzanie jakby wyczuwając wagę tego spotkania, od razu mocno stanęli w obronie i utrudniali drogę do bramki gościom. Nie byli jednak  stanie zdobyć wysokiem przewagi, bo na straży bramki stał Rafał Stachera, który odbił dwie próby Trójkolorowych. To rodziło łatwe kontry. Jedną wykorzystał Babicz, ale w dokończeniu drugiej, w wykonaniu Rafała Biegaja, sprawę utrudniła obrona Martina Galii. Chrobry wyszedł na prowadzenie 3:1, ale świetna akcja Buszkowa i karny Tomczaka dały remis w 11. minucie. Po chwili znów ta dwójka wpisała się na listę strzelców, wypracowując przewagę 5:3.

Tego było za dużo dla trenera gości, który natychmiast poprosił o czas. Jego podopieczni po wznowieniu przerywali podania Łukasza Gogoli i kreowali kontry. To dało dwie bramki kontaktowe na 6:5. Czwartą bramkę z karnego zdobył jednak po chwili znów Tomczak i dał zabrzanom nieco większe prowadzenie. Coraz śmielej w bramce poczyniał sobie także Martin Galia, który raz za razem odbijał  kontry rywali albo komplikował im rzuty w sytuacjach sam na sam. Pierwszą bramkę dla zabrzan, której autorem nie był skrzydłowy, zdobył Marek Daćko w 22. minucie po świetnym podaniu Rafała Glińskiego.

I tak się rozpędził, że prędko trafił jeszcze dwukrotnie, w tym raz z karnego. Niestety przez prawie 40 sekund zabrzanie musieli grać w podwójnym osłabieniu, bo dwoma minutami ukarany został najpierw Pawelec, a po chwili Gromyko. Na problem jednak Galia, który obronił mocny rzut rywalI! Po chwili już w pojedynczym osłabieniu ponowił ten wyczyn, od razu meldując się po tytuł zawodnika meczu!  Wszak pierwszą połowę kończył z wynikiem ponad 60 procentów obron!

Drugą połowę w bramce rozpoczął Mateusz Kornecki. Najbardziej wyróżniał się jednak Sasza Buszkow, który bardzo szybko zdobył trzy bramki z rzędu. Głogowianie jednak, zwłaszcza dzięki Stanisławowi Makowiejewowi i Bartoszowi Warmijakowi zaczęli odrabiać straty i zbliżyli nawet na trzy trafienia. U zabrzan brakowało przede wszystkim skuteczności. Michał Kapela raz za razem przechwytywał kolejne próby. To jednak zabrzanie mieli wciąż delikatną przewagę. Rywali dobili w 55. minucie. Trafienia Iso Sluijtersa, Aleksa Tatarincewa i Bartka Tomczaka dały spokojne prowadzenie siedmioma bramkami. Głogów odpowiedział jeszcze, ale zabrakło mu czasu, by pokusić się punkty.

Tym samym Górnik zagwarantował sobie trzecie miejsce na koniec rundy zasadniczej i ma

 

NMC Górnik Zabrze – Chrobry Głogów 29:24 (13:7)

 

NMC Górnik: Galia, Kornecki, Kazimier – Buszkow 7, Tomczak 6/5, Daćko 5/1, Sluijters 4, Tatarincew 3, Czuwara 2, Gliński 1, Kubała 1, Gogola, Gromyko. Rastislav Trtik

Kary: 10 min. (Tatarincew – 4 min., Pawelec, Czuwara, Gromyko – po 2 min.)

Czerwona kartka: Pawelec (Górnik – za faul)

 

Chrobry: Stachera, Kapela – Makowiejew 5, Warmijak 5, Babicz 4/1, Orpik 3/2, Sadowski 3, Biegaj 2, Bekisz 1, Czapla 1, Rydz, Wawrzyniak, Krzysztofik. Trener: Jarosław Cieślikowski

Kary: 18 min. (Bekisz, Warmijak – po 4 min., Babicz, Orpik, Sadowski, Czapla, Krzysztofik – po 2 min.)

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.