NMC Górnik Zabrze pokonuje Gwardię Opole!

Autor
Zaktualizowany: Maj 17, 2017

W drugim meczu o Puchar PGNiG Superligi, KPR Gwardia Opole uległa Górnikowi Zabrze 28:29. Opolanie tym samym utracili szansę na awans do finału rozgrywek, a awans do finału rozstrzygnie się pomiędzy Trójkolorowymi: z Zabrza i Gdańska!

Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia Gwardii 3:1, a już w pierwszych minutach swoją dobrą dyspozycję zaznaczył Adam Malcher. Po piętnastu minutach gry Gwardziści prowadzili 8:4 i interweniował Ryszard Skutnik. Ekipa z Opola kontrolowała wynik spotkania przez całą odsłonę, a nie mylił się tego dnia Lemaniak. Po 25 minutach opolanie mieli aż pięciopunktową przewagę. Zabrzanie próbowali odrabiać straty, zbliżyli się co prawda na dwa trafienia, ale Gwardziści nie odpuszczali. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 17:13.

Od początku drugiej części gry zabrzanie mozolnie odrabiali straty. Tradycją stało się już, że nie do zatrzymania był Marek Daćko. Problemy w bramce zaczął mieć Malcher. Rafał Kuptel postawił na Mateusza Zambrzyckiego i młody bramkarz zaprezentował kilka widowiskowych interwencji. Nie pomogło to jednak Gwardzistom, którzy mieli ogromne problemy z wykończeniem ataku. Po raz pierwszy opolscy trenerzy interweniowali w 47 minucie, gdy prowadzenie KPR Gwardii stopniało do jednej bramki (24:23). Końcówka meczu oscylowała wokół remisu, ale podobnie jak w pierwszym spotkaniu o Puchar PGNiG Superligi, dosłownie w ostatnich sekundach ustalił się wynik – na 28:29 trafił Bartłomiej Tomczak.

Decydujące starcie odbędzie się w najbliższy poniedziałek (22 maja) o godz. 19 w zabrzańskiej Hali Pogoń. Zabrzanie podejmą Wybrzeże Gdańsk.

KPR Gwardia Opole – NMC Górnik Zabrze 28:29 (17:13)

KPR Gwardia Opole: Malcher, Zembrzycki – Lemaniak 7, Siwak 6, Łangowski 3, Tarcijonas 7, Mokrzki, Zadura 4, Bąk, Morawski 1, Adamski.

NMC Górnik Zabrze: Galia, Kornecki – Daćko 9, Tomczak 5, Niedośpiał, Bushkou 3, Tatarinstev 5, Gliński 2, Adamuszek 3, Tokaj 2, Ścigaj.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CLOSE
CLOSE