Piotr Należyty, prezes Superliga sp. z o.o.: zależy nam na tym, by podnieść poziom sędziowania w Polsce

Autor
Zaktualizowany: 8 listopada, 2021

Na stronie internetowej TVP Sport pojawiła się obszerna rozmowa z Piotrem Należytym, prezesem PGNiG Superligi, która w głównej mierze traktuje o polskim sędziowaniu. Zapraszamy do jej obszernych fragmentów.

Maciej Wojs, TVPSPORT.PL: – Rozegrany kilkanaście dni temu mecz Górnika Zabrze z Grupą Azoty Unia Tarnów przyniósł spore emocje i kontrowersje, których echa nie milkną po dziś. Prezes Górnika Bogdan Kmiecik stwierdził wówczas, że „nie widzi, żeby władze rozgrywek zmierzały w jakimś kierunku”. Jak pan zareagował na jego słowa?

Piotr Należyty, prezes Superliga sp. z o.o.: – Szanuję prezesa Kmiecika za to, jak prowadzi klub z Zabrza – niedawno przecież Górnik zdobył brązowy medal. Naprawdę bardzo przyjemnie obserwuje się to, co udało się tam zrobić. A czy my jako Superliga nie zmierzamy w żadnym kierunku? Mamy dokładnie przygotowaną strategię rozwoju m.in. w obszarach ekonomiczno-przychodowych oraz podnoszenia poziomu, w tym również poziomu sędziowania. Stwierdzenie, że brak nam jakiegokolwiek pomysłu? Okej, każdy ma prawo do swojej opinii, tylko warto, by jednak najpierw zapytać o to jaki jest nasz pomysł np. w kwestii sędziowania w lidze zawodowej. A mamy bardzo konkretne plany, nad którymi wspólnie ze Związkiem Piłki Ręcznej w Polsce pracujemy już od kilkunastu miesięcy i które w najbliższych dniach będziemy oficjalnie ogłaszali. Nie będę mówił o szczegółach, gdyż wkrótce wspólnie z ZPRP je opublikujemy. Co zaś tyczy się pozostałych aspektów, to na bieżąco przedstawiamy prezesom klubów plany oraz informujemy o tym, w jaki sposób spółka się rozwija. Systematycznie z roku na roku podnosimy przychody średnio o 20-25 procent. Kluby otrzymują w sumie kilka milionów złotych od spółki, a także korzystają z szeregu rozwiązań, które mają wspomagać prowadzenie klubów i samodzielne podpisywanie umów sponsorskich – od raportów sponsorskich, przez prowadzone działania promocyjne, inwestowanie w nowe technologie, szkolenia czy współpracę z telewizjami. W związku z tym na pewno zaskoczyła mnie i wprawiła w zdumienie wypowiedź prezesa Górnika.

Będzie pan rozmawiał na ten temat z prezesem Kmiecikiem?

– Tak, będę chciał porozmawiać. Ważne jest dla mnie to, by kluby wiedziały w jakim kierunku zmierzamy i jakie kroki mamy do wykonania. Staramy się to przedstawiać, staramy się o tym rozmawiać i to pokazywać. Jeżeli jednak pojawiają się problemy w tym zakresie, to będziemy zastanawiali się czy coś nie wymaga poprawy. Jako spółka staramy się komunikować wszystko dosyć precyzyjnie, czego myślę efektem są nagrody, które dostajemy i wiele pochwał od managerów z innych dyscyplin sportu.

– Superligowi sędziowie podlegają pod Kolegium Sędziów ZPRP. Jaki realny wpływ na kwestie sędziowskie ma pan i Superliga?

– Zależy nam i związkowi, by poziom sędziowania się podnosił. Przede wszystkim współpracujemy w tym zakresie z ZPRP. Pewne działania, jak choćby system ocen, stworzyliśmy i wdrożyliśmy jeszcze przed pandemią. Inne zamierzamy realizować wkrótce.

Piłka ręczna to czwarta dyscyplina, przy której blisko pracuję. Pracowałem w klubach w PKO Ekstraklasie, siatkarskiej PlusLidze i przy koszykarskiej Energa Basket Lidze. W każdej z tych dyscyplin pojawiał się temat poziomu sędziowania oraz narzekań trenerów i zawodników na pracę arbitrów. W kwestii krytyki wyróżniłbym jednak jej dwa rodzaje. Jest krytyka konstruktywna i ją przyjmujemy. Naszym celem jest poprawić poziom sędziowania w Polsce, bo wiemy, że są dysproporcje. Mamy bardzo dobre pary, bo jeśli przywołamy niedawne mecze Azotów Puławy z Łomżą Vive Kielce i Orlen Wisłą Płock, to były sędziowane na wysokim poziomie. Mamy jednak też pary, którym zdarza się podejmować błędne decyzje. W naszym interesie, a zarazem w naszych planach, jest podniesienie ich poziomu.

(…)

– Czy może pan powiedzieć coś więcej na temat kroków, które podjęliście z ZPRP i o których pan wspomniał?

– Mamy pewne działania już przygotowane ale zdecydowaliśmy się że wspólnie je zakomunikujemy. Pracowaliśmy nad tym od kilkunastu miesięcy. Pewne projekty wstrzymała pandemia, ale prace trwały jeszcze kiedy prezesem Superligi był Marek Janicki. Myślę, że w ciągu maksymalnie dwóch tygodni poinformujemy o tym, co planujemy wdrożyć. Już teraz funkcjonuje system oceny sędziów, w którym można porównać oceny delegatów oraz trenerów jednej i drugiej drużyny. Jest system spadków i awansów – sędziowie z najniższymi ocenami spadają z Superligi, a w ich miejsce wchodzą nowi z najwyższymi ocenami. To jednak początek całego tego procesu. Jest wiele rzeczy, które będziemy chcieli zrobić.

(…)

– Co z systemem VAR? Widzimy, że rozwiązanie to w dużej mierze sprawdza się w piłce nożnej i siatkówce, a w piłce ręcznej wykorzystywane jest także podczas mistrzostw Europy i świata oraz finałów Ligi Mistrzów. Czy jest szansa, by korzystano z niego również w Superlidze?

– System VAR był u nas testowany już w 2017 roku. To temat, który gdzieś cały czas jest u nas na tapecie i z pewnością jeszcze będziemy do niego wracali. Nasze plany zweryfikowała jednak nieco pandemia, w związku z czym mieliśmy inne priorytety. Musimy jednak pamiętać o jeszcze jednej rzeczy – system VAR w piłce ręcznej nie jest powszechny. Rzeczywiście, funkcjonuje tylko podczas mistrzostw Europy i świata oraz w przypadku decydujących meczów w Lidze Mistrzów. Dla naszej dyscypliny to wciąż dość nowa technologia. Na dobrą sprawę w piłce nożnej funkcjonuje ona dość powszechnie od trzech lat, w siatkówce nieco dłużej. Mówiłem też wcześniej o strategii rozwoju naszej spółki. Od 2017 roku znacznie zwiększyliśmy przychody, zainteresowanie i oglądalność. Teraz powoli możemy powrócić do analizy możliwości wprowadzenia systemu VAR w Superlidze. Będziemy się temu rozwiązaniu przyglądać. Musimy jednak zdać sobie sprawę, że inne ligi europejskie – znacznie przecież bogatsze od nas – nie sięgają po to rozwiązanie głównie z uwagi na ogromne koszty jego wprowadzenia.

(…)

Cała rozmowa dostępna jest tu: TVP SPORT.

Musisz się zalogował, żeby dodać komentarz Login