Podsumowanie roku 2018: listopad i grudzień

Autor
Zaktualizowany: Styczeń 4, 2019

Tradycyjnie pod koniec roku zapraszamy do podsumowania roku 2018. Tym razem podzieliliśmy je na sześć odcinków, każdy po dwa miesiące. Będziemy opowiadali o najważniejszych wydarzeniach w NMC Górniku Zabrze, o tych szczęśliwych, ale i smutnych.

Do rozgrywek Górnicy wrócili 4 listopada i od razu podjęli Stal Mielec. Zespół z Podkarpacia do tej pory słynął jako solidny średniak, którego stać było na zaskakujące wygrane. Mimo ich najszczerszych chęci nie byli jednak w stanie nawiązać walki z gospodarzami i przegrali 26:35. Po tygodniu zabrzanie pojechali do Głogowa. Mecz z Chrobrym okazał się być znów dość sensacyjny, wszak do przerwy oba zespoły remisowały po 9 trafień. Górnik zdołał jednak, mimo licznych osłabień (aż 18 minut kar!) wygrać 26:22, a największą bronią Trójkolorowych okazali się prawi rozgrywający. Iso Sluijters trafił siedem razy, a Ignacy Bąk zanotował o jedną bramkę mniej.

W międzyczasie rozpoczęła się coroczna akcja Movember, w której zawodnicy PGNiG Superligi zapuszczając wąs, podkreślali swoje poparcie dla akcji profilaktyki raka jąder i prostaty. Spośród zabrzan wyłoniono dwóch ambasadorów: Łukasza Gogolę i Patryka Glucha. Niestety fatum akcji wciąż czuwa nad Górnikiem. Rok wcześniej ambasadorem był Sasza Buszkow, który na inaugurację listopadowych rozgrywek, na przedmeczowym treningu, doznał poważnego złamania kości barkowej. Tym razem Gogola zaliczył po zerwanie więzadeł krzyżowych w kolanie (do gry wróci najprawdopodobniej jeszcze w styczniu), a Gluch został zawieszony z powodów sportowych.

Zabrzanie mieli chwilę oddechu i rozpoczęli serię meczów domowych. W pierwszym starli się z Wybrzeżem Gdańsk. Zespół z Trójmiasta pokazał się z dobrej strony, ale to zabrzanie wygrali aż 28:19. Tydzień później odbyło się elektryzujące spotkanie z Gwardią Opole. Pierwotnie mecz miał zostać rozegrany w Opolu, ale z racji zajętości tamtejszej hali w wyznaczonym terminie, zmieniono gospodarza. Mecz miał delikatny podtekst związany z wiosenną porażką Górnika w ćwierćfinałach, ale zarówno sztab, jak i zawodnicy odcinali się od tych spekulacji, wskazując na to, że aktualnie trwa nowy, otwarty wciąż sezon. Mimo tego było widać sporo pasji na boisku i Górnik wygrał 32:25.

Trzeci mecz w serii to spotkanie z Zagłębiem Lubin zakończone 28:25. Mecz był pełen zwrotów akcji i ciekawych wydarzeń, a niesamowitą jakość w zespole Miedziowych wnosił grający trener, Bartłomiej Jaszka. Zabrzanie zanotowali za to solidne osłabienie. Kontuzji kolana doznał Ignacy Bąk…

Zabrzanie poznali po kilku dniach rywala w Pucharze Polski. W 1/16 rozgrywek zabrzanie mieli się spotkać na wyjeździe z Arką Gdynia. Mecz miał odbyć się w połowie stycznia, ale w związku z rozgrywaniem ostatniego meczu tegorocznych rozgrywek właśnie w Gdyni, oba zespoły porozumiały się i za zgodą Związku Piłki Ręcznej w Polsce postanowiły rozegrać dwumecz, dzień po dniu.

W meczu ligowym Górnicy nie dali najmniejszych szans gdynianom, wygrywając aż 31:19. W rewanżu dzień później Trójkolorowi byli jednak osłabieni nocnymi problemami jelitowymi, które dotknęły praktycznie całego składu. Dlatego mecz był o wiele bardziej wyrównany i zakończył się ostatecznie wynikiem 33:30 dla zabrzan.

Gdynia, 09.12.2018 PGNiG Superliga Pilka reczna Mecz Arka Gdynia – NMC Gornik Zabrze NZ Iso Sluijters , Fot. Grzegorz Jedrzejewski / 058sport.pl

Do końca roku odbyły się jeszcze dwa ważne wydarzenia. Zawodnicy, zarząd, pracownicy i sponsorzy spotkali się na tradycyjnym spotkaniu opłatkowym w połowie grudnia, a kilka dni później uczestniczyli w uroczystej gali z okazji 70-lecia Górnika Zabrze. Po wszystkim udali się na zasłużone urlopy trwające do 3 stycznia.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.