Pokonać Vive!

Autor
Zaktualizowany: Kwiecień 21, 2017

Czy Vive da się w ogóle pokonać? Zespół NMC Górnik Zabrze będzie próbował przełamać passę zwycięstw Mistrza Polski już w najbliższą niedzielę o godz. 15.15, kiedy rozpocznie się spotkanie w ramach ćwierćfinałów PGNiG Superligi.

Zwycięstwo zabrzan na pewno będzie sporą niespodzianką, wszak w rozgrywkach krajowych Vive Tauron Kielce nie przegrał od 13 marca 2016 roku. Wtedy uległ 31:27 Orlenowi Wiśle Płock. Było to tym większe zaskoczenie, że wcześniejsza krajowa porażka kielczan to maj 2014 roku i przegrana również w Płocku, i również 31:27. Wydaje się, że tylko Wisła ma (rzadki) patent na kielczan, wszak pokonali ich również 10 listopada 2012 roku.

Czyli jak łatwo policzyć w ciągu ostatnich 55 miesięcy Vive w lidze i Pucharze Polski przegrało ledwie trzy razy i to właśnie z wicemistrzem Polski. Ale jeśli dodać jeszcze pół roku, to nagle okazuje się, że do grona pogromców kielczan dołączają również Trójkolorowi, którzy zdecydowanie pokonali „Iskrę” 10 marca 2012 roku w meczu w Zabrzu.

W tym sezonie zaskoczeń nie było, choć wszyscy komentatorzy zgodnie mówią, że mecze Kielc i Zabrza były pełne emocji, a zabrzanie postawili poprzeczkę naprawdę wysoko. Teraz może być jednak trochę trudniej, bo… – Vive odpadło z Ligi Mistrzów, ale jest ubiegłorocznym zwycięzcą tych rozgrywek. Skupiają się teraz na naszej lidze. Robią wszystko, żeby mecze wygrywać i po raz kolejny zdobyć Mistrzostwo Polski – mówi szkoleniowiec Trójkolorowych, Ryszard Skutnik. –  My nie mamy nic do stracenia. Możemy zachować twarz, bo gra z taką drużyną to ogromna satysfakcja. Można się porównać, jako zespół, ale też każdy z zawodników z osobna. Na jakim polu jest lepszy, na jakim nieco gorszy. Mam nadzieję, że wyjdziemy na boisko z dużą wolą walki. Nie możemy myśleć z kim gramy, ale z pełnym zaangażowaniem, ambicją i wolą zwycięstwa wyjść na parkiet. Musimy ograniczyć błędy, dobrze grać w obronie, pomagać bramkarzowi. A potem bez względu na wynik meczu nie będziemy mieli do siebie pretensji. Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.

Czy z podobnym entuzjazmem do sprawy podchodzą zawodnicy? – Jest to na pewno mocny zespół i na pewno nie trzeba go przedstawiać. Czy da się go pokonać? Musimy zagrać na sto procent jako zespół i każdy z zawodników musi dać z siebie wszystko. Wtedy każdy zespół ma szansę z Kielcami, ale musi zagrać powyżej swoich możliwości. To jest dla nas szansa na awans do półfinału, a nie takie przypadki się zdarzały – tłumaczy Aleksandr Buszkow, skrzydłowy Trójkolorowych. 

 

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CLOSE
CLOSE