Przedłużyć płocki falstart

Autor
Zaktualizowany: 11 września, 2020

Już jutro Górnik Zabrze zmierzy się z wyjątkowo trudnym rywalem, Orlen Wisłą Płock. Co gorsza – na wyjeździe, wśród mocno wspierającej swój klub mazowieckiej publiczności. Czy i tym razem uda się zawalczyć z rozdrażnionym zespołem z Płocka?

Wszak wiślacy sezon rozpoczęli od falstartu. Skazywani jako zdecydowani faworyci w starciu z Sandrą Spa Pogoń Szczecin, ostatecznie musieli uznać wyższość Portowców, wracając do domu po przegranej 24:26. 

Nic nie zapowiadało, że do takiej sensacji może dojść, wszak Wisła do sezonu przygotowywała się wyjątkowo rozsądnie i mimo trwającego kryzysu związanego z pandemią koronawirusa, skład zdecydowanie wzmocniła. Choć rozstali się z Mateuszem Góralskim i Mateuszem Piechowskim, zakończyli współpracę z Ondrejem Zdrahalą, Renato Suliciem czy Zigą Mlakarem, to skłąd uzupełniono o solidne nazwiska. Na linii szóstego metra zawitał Abel Serdio sprowadzony z Barcelony oraz Jeremy Toto z francuskiego Saint-Raphael. Na skrzydle zawitał utalentowany Krzysztof Komarzewski, a obroną rządzić ma Mirsad Terzić. Kompletnej zmianie uległo prawe rozegranie, które wymieniono w całości. W tym sezonie na tej pozycji zagra Predrag Vejin i David Fernandez.

Wszyscy obserwatorzy zgadzają się jednak, że największymi gwiazdami klubu będą w tym sezonie rozgrywający Niko Mindegia i wspominany skrzydłowy Michał Daszek. 

Obaj w meczu z Górnikiem jednak nie wystąpią. Daszek w starciu z Pogonią złamał nos i w środę przeszedł zabieg, a Mindegia cierpi z powodu skręconej na szczecińskim parkiecie kostki.

Zespół z Płocka jest jednak wyjątkowo rozdrażniony i zadeklarowany, by powalczyć o punkty z Górnikiem. Tym bardziej, że zabrzanie przeżyli spory szok w starciu z Mielcem i dopiero w ostatnich sekundach wyszarpali zwycięstwo.

Co ciekawe, ostatnie spotkania Trójkolorowych z Nafciarzami były wyjątkowo emocjonujące. W styczniu mecz zakończył się nieznacznym prowadzeniem Orlenu, 24:23 (rzut na wagę zwycięstwa z linii 7. metra oddał Konstantin Igropulo), we wrześniu zabrzanie przegrali nieco bardziej, bo 20:25. W jeszcze wcześniejszym sezonie na wyjeździe wygrał Górnik 26:25, a w Zabrzu doszło do remisu, w którym na korzyść Wisły o wyniku rozstrzygnęły rzuty karne.

Będzie więc to starcie rozdrażnionych. Jak się zakończy? O tym przekonać się będziemy po ostatnim gwizdku spotkania, które rozpocznie się w sobotnie popołudnie o godz. 17.30. W całości transmitowane będzie na portalu Emocje.TV – transmisja TUTAJ. Serdecznie zapraszamy! 

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.