– Przykrość i niedosyt – mówi Jan Czuwara

Autor
Zaktualizowany: Maj 16, 2018

Co czułeś, kiedy schodziłeś z boiska po drugim meczu z Gwardią?

Było mi bardzo przykro, że tak to się skończyło. Mieliśmy ogromny niedosyt, wyobrażaliśmy sobie to inaczej. Ale… jak zresztą mówiłem na pomeczowej konferencji, to jest sport i czasem trzeba zejść z boiska pokonanym…

Czego zabrakło do zwycięstwa?

Zawodziła nas skuteczność. Nie potrafiliśmy odskoczyć, co mogłoby nam ułatwić sprawę. Gwardia trzymała się fajna, przyjechała zmotywowana, by awansować.

Nad czym musicie pracować przed kolejnym sezonem?

Najpierw musimy odpocząć, zresetować się i oczyścić głowę. A potem będziemy pracować, choć jeszcze nie wiemy kiedy ruszy liga. Ale na to na pewno przyjdzie czas, by ustalić nad czym trzeba się skupić.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.