– Sezon zweryfikował nasze oczekiwania – mówi Sasza Buszkow

Autor
Zaktualizowany: Maj 11, 2017

Macie szansę na zdobycie pucharu?

Będziemy o to walczyć, bo to jest nasz cel. Po co grać, jeśli nie chce się wygrywać i zdobywać wyróżnienia?

Cele mieliście jednak inne.

Mieliśmy, ale sezon zweryfikował nasze oczekiwania. Od momentu, kiedy zajęliśmy nie trzecie, a czwarte miejsce w grupie, było praktycznie po sezonie. Bo może dałoby radę wygrać jeden mecz z Kielcami, ale w dwumeczu byliśmy bez szans. A nam się nawet to nie udało. Może Kielce były lepiej przygotowane, może nam szło słabiej niż normalnie.

Rozmiar porażek był ogromny.

W rewanżu Kielce stanęły płasko, a my nie umieliśmy się wstrzelić z drugiej linii. A kiedy nie ma bramek z drugiej linii, obrońcy nie wychodzą do rozgrywających, a przez to pierwsza linia nie ma miejsca, by mogła dostawać piłki. A wtedy skrzydłowi czy kołowi nie mają szans na rzuty. A nawet gdy dochodziliśmy do sytuacji sam na sam, nie rzucaliśmy setek. Przez to początek meczu był słaby, a gdy Kielce miały 7 czy 8 bramek przewagi, to po prostu kontrolowały boisko.

A jeśli w najbliższych meczach obrona rywali też stanie tak płasko?

Nie oszukujmy się: Kielce to zespół złożony z zawodników innej klasy. Tam na środku stoi najlepszy w Polsce obrońca, grają tam zawodnicy z kadr, rozgrywek światowych. Mają Ivicia, który zagrał fenomenalny zawody. Żaden z innych zespołów w naszej lidze nie może się równać z Vive i bronić tak, jak oni. Dlatego obrona naszych najbliższych rywali na pewno będzie słabsza, chociaż są tam też doświadczeni i utalentowani zawodnicy.

Najbardziej obawiacie się Opola?

Na pewno tak, bo grają u siebie. Pozostałe mecze gramy w Zabrzu, co jest naszym atutem. Ale każdy będzie chciał wygrać ten puchar i grać jak najdłużej. Tu nie będzie łatwych meczy, choć może Puchar PGNiG Superligi to nie rozgrywki o mistrzostwo.

Jak pokonacie Chrobrego?

Musimy zagrać dobrze w obronie. A to pociągnie kontry i da łatwe bramki. A wtedy lepiej się będzie nam grało. Obrona to klucz każdego meczu.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CLOSE
CLOSE