– Starcie z Płockiem jest dla nas wyjątkowo ważne mentalnie – mówi Bartłomiej Tomczak

Autor
Zaktualizowany: Kwiecień 12, 2018

Ostatni mecz rundy zasadniczej przed wami. Mecz o nic?

Patrząc na tabelę i nasze miejsca w tabeli, ten mecz kompletnie nic nie zmieni. Ale jeśli chodzi o przygotowanie mentalne przed play-offami, jest to fantastycznie ważny mecz dla obu drużyn. Oni na pewno będą chcieli zrehabilitować się za Puchar Polski, udowodnić, że był to wypadek przy pracy. A my chcemy pokazać, że nadal jesteśmy mocni i potrafimy im się przeciwstawić. Mentalnie jest to wyjątkowo ważne starcie, bo po przegranej z Vive, wyjazdami na kadry, jesteśmy gotowi do dalszej gry i walki z Opolem.

To będzie inny Płock po zmianie trenera?

Trudno powiedzieć co dzieje się u nich w szatni czy w ich głowach. Najważniejsze to skupić się na sobie i tego od siebie wymagamy. Nie żyję tym, co dzieje w Płocku, ale chcę żeby u nas działo się jak najlepiej. Jeśli zagramy na swoim poziomie, uważam, że jesteśmy w stanie nawiązać walkę z Wisłą jak równy z równym.

Wywołałeś ćwierćfinał z Opolem. Mógł to być też Kalisz.

Owszem, ale czy któryś z tych zespołów byłby nam wygodniejszy? O tym mogę powiedzieć 6 maja wieczorem, po ćwierćfinałowym rewanżu. Najważniejsze to przejść ten etap rundy finałowej, bo do tej pory gramy bardzo fajnie, mamy poukładaną grę, mamy świetną atmosferę w zespole. To będą dla nas kluczowe mecze, które pozwolą nam budować fajną przyszłość.

Fajną przyszłość, czyli medal?

Nie będę wybiegał w tak daleką przyszłość i nie będę aż tak bardzo deklarował. Najpierw mamy Płock, potem mamy ciężki dwumecz z Opolem i na tym się skupimy. Co będzie dalej? O tym porozmawiamy za kilka tygodni.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.