Szczypiorno Cup: szalona ucieczka spod topora! NMC Górnik Zabrze pokonuje Azoty

Autor
Zaktualizowany: Sierpień 4, 2017

Choć wszyscy zawodnicy NMC Górnika Zabrze mówili, że pierwsze starcie na kaliskim turnieju Szczypiorno Cup to tylko sparing, wszyscy kibice wyczuwali lekki podtekst ligowy starcia z Azotami Puławy. I w przeciwieństwie do wyników meczów o punkty, tym razem górą byli Trójkolorowi.

Mecz był cały czas wyjątkowo wyrównany, a oba zespoły wzajemnie nie ustępowały sobie pola. Na trzybramkowe prowadzenie w 14. minucie wysforowali się zabrzanie (7:4), ale rywale z Puław prędko odrobili stratę i na koniec pierwszej połowy doprowadzili do remisu 12:12.

Drugą odsłonę turniejowego spotkania lepiej zaczęli Górnicy. Swoje szanse wykorzystali Alex Tatarincew i Bartłomiej Tomczak. Wtedy jednak Azoty wrzuciły drugi bieg, dzięki czemu dwie bramki zdobył Adam Skrabania, a po jednej dołożyli również Panić i Kuchczyński. Przewagę puławianie ciągnęli praktycznie do samego końca (z chwilą na 19:18 dla zabrzan, po której jednak Puławy znów odskoczyli na dwie bramki). Kiedy wydawało się, że mecz jest w zasadzie rozstrzygnięty,  Wyrównanie na 24:24 zdobył Marek Daćko, a w ostatnich sekundach decydujący rzut oddał Iso Sluijters.

 

Tym samym zabrzanie jutro o godz. 15 zmierzą się w starciu półfinałowym z ZTRem Zaporoże z Ukrainy prowadzonym przez dawnego zawodnika Górnika, Witalija Nata. Ukraińcy w pierwszym meczu pokonali Nielbę Wągrowiec 37:24.

 

NMC Górnik Zabrze – Azoty Puławy 25:24 (12:12)

NMC Górnik: Witkowski, Galia – Gluch 1, Matuszak, Daćko 4, Tomaczk 5, Francik 1, Gromyko, Sluijters 3, Łukawski, Buszkow 2, Tatarincew 6, Gliński 1, Tokaj 1, Fąfara, Adamuszek 1. Trener: Rastislav Trtik.

Kary: 6 minut (Gromyko 2, Tatarincew)

 

Azoty: Bogdanov – Kuchczyński 1, Orzechowski, Podsiadło 1, Łyzwa 1, Skrabania 2, Panić 5, Grzelak, Masłowski 2, Titow 2, Kowalczyk 1, Kasprzak 1, Jurecki 1, Prce, Gumiński 3, Seroka 4. Trener: Daniel Waszkiewicz.

Kary: 14 minut (Orzechowski,  Łyżwa 2, Panić, Grzelak, Titow, Jurecki).

1 Komentarz

  1. tori

    4 sierpnia 2017 at 19:24

    Z tego co pamiętam, to ostatni ligowy mecz o punkty też wygraliśmy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.