Turniej w Zabrzu: ZTR pokonuje NMC Górnika Zabrze i wygrywa turniej. W sobotę walka o srebro

Autor
Zaktualizowany: Sierpień 11, 2017

Drugi mecz na Międzynarodowym Turnieju Piłki Ręcznej w Zabrzu rozegrały zespoły NMC Górnika Zabrze oraz ZTRu Zaporoże. Ukraińcy w pierwszym sparingu zdominowali Banik Karvina. W drugim pojedynku także nie byli zbyt wyrozumiali, gwarantując sobie zwycięstwo w turnieju.

Kibice zaraz po wejściu na halę zderzyli się z gorącą atmosferą. I to nie tylko z powodu emocjonujących wydarzeń na boisku, ale też niesamowicie wysokiej temperatury w hali spowodowanej piątkowymi upałami. To była jednak tylko zapowiedź nerwów na boisku. Pierwsze minuty starcia były wyjątkowo wyrównane, a oba zespoły wymieniały się kolejnymi ciosami. W czwartej minucie Trójkolorowi sami sobie zaciągnęli hamulec ręczny, a ZTR trafił pięciokrotnie z rzędu. Kiedy już Górnikom udawało się trafić w światło bramki, na wysokości zadania stawał bramkarz zaporożan Anton Dereviankin. Mylili się praktycznie wszyscy zawodnicy Górnika, nie wykorzystując aż 12 okazji do zdobycia bramek.

Przełom nastąpił dopiero pod koniec pierwszej połowy, kiedy odezwały się nowe nabytki zespołu, z Lukasem Francikiem na czele. Dwa karne wykorzystał też Marej Daćko, a rzut ponad obrońcami wykorzystał Alex Tatarincew, ustalając wynik pierwszej połowy na 11:15.

W drugiej połowie zabrzanie wciąż zawodzili. Nie potrafili się przebić przez szczelną obronę ZTRu, a gdy wreszcie dochodzili do sytuacji rzutowej, świetnie prezentował się drugi bramkarz Zaporoża, Borys Kriuchkov. Zaporożanie odskoczyli nawe na 16 bramek. Trójkolorwi może nie imponowali skutecznością, ale za to wielokrotnie pokazywali nowe rozwiązania taktyczne. Świetnie pokazał się Łukasz Gogola, który dwoma podaniami rozegrał kontrę od własnego koła i wreszcie… zdołał ją wykończyć na 16:20. Zabrzanie zaczęli wycofywać bramkarza, a w obronie grać nie tylko 5:1, ale i w systemie 4:2. W ataku zaś regularnie na parkiecie pojawiali się dwaj kołowi.

To jednak nie wystarczyło. Choć nadziei dodawał Marek Daćko, który zdobył trzy bramki z rzędu, a potem dołożył kolejne dwie, to jednak rywale przeważali na parkiecie doprowadzając do końca wynik 27:30.

Tym samym ZTR Zaporoże zagwarantował sobie zwycięstwo  w Międzynarodowym Turnieju Piłki Ręcznej w Zabrzu. Walka o drugiej miejsce rozstrzygnie się pomiędzy NMC Górnikiem Zabrze a Banikiem Karvina w sobotę o godz. 11.

ZTR z Trójkolorowymi spotka się raz jeszcze: w niedzielę o godz. 11. Serdecznie zapraszamy!

NMC Górnik Zabrze – ZTR Zaporoże 27:30 (11:15)

NMC Górnik Zabrze: Kornecki, Witkowski – Gluch 2, Daćko 9, Fąfara 1, Tomczak 1, Gromyko1, Buszkow 2, Tatarincew 4, Łukawski, Tokaj 1, Francik 3, Gogola 3. Trener: Rastislav Trtik

Kary: 6 minut (Fąfara 2, Sluijters)

 

ZTRL Dereviankin, Kriuchkov – Akimenko 4, Isanchuk 1, Konstantinov, Ganchev 4, Karamyshev 9, Dereviankin, Artemenko 6, Korielov, Tilte 4, Honcharov Ruslan 2, Zviezdov, Kriuchkov. Trener: Witalij Nat

 

1 Komentarz

  1. tori

    11 sierpnia 2017 at 21:01

    Wydawało mi się że Tomczak nie miał bramki a Tatarincew 4 ale może się mylę :]

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.