– W Górniku zadebiutowałem, tu rzuciłem pierwszą bramkę w Superlidze – mówi Maciej Tokaj

Autor
Zaktualizowany: Czerwiec 13, 2018

Pełen optymizmu przed wyzwaniami w Zagłębiu Lubin?

Dla mnie to bardzo dobra decyzja, by dalej się rozwijać. To będą nowe wyzwania i bardzo się cieszę na tę okazję. Ale też nie ukrywam, że okres gry w Górniku określam ambiwalentnie. Bo były fajne momenty, ale też chociażby takie, jak koniec tego sezonu. Zagłębie to dla mnie nowy rozdział w życiu i jestem i ciekawy, i zadowolony.

Spędziłeś tu dwa lata temu. Masz jednak jakieś najmocniejsze wspomnienie?

Mieliśmy fajne momenty, chociażby zwycięstwo w Pucharze PGNiG Superligi. To był co prawda trochę sztuczny twór, ale jednocześnie trofeum, które udało nam się wywalczyć. Ale było też trochę chwil rozczarowań. Musimy pamiętać o porażce sprzed roku w Pucharze EHF czy jednak stracie szans medalowych w tym sezonie. Bo pozostaliśmy jednak… z niczym, zwłaszcza w obliczu gry przez cały sezon. Taki jest jednak regulamin rozgrywek i nie możemy narzekać. Gwardia trafiła z formą na odpowiedni moment rozgrywek.

Co najbardziej będziesz pamiętał z Górnika?

Masę rzeczy. Poznałem ogrom świetnych ludzi, z którymi mam świetny kontakt. Górnik to też klub, w którym zadebiutowałem w Superlidze i rzuciłem pierwszą bramkę w tych rozgrywkach. Zdobyłem pierwsze trofeum w seniorskiej piłce. Wywiozę stąd dużo wspomnień. Jednak więcej pozytywnych niż negatywnych. A teraz coś się zaczyna, coś się kończy. Czas na kolejny etap w mojej karierze. I jestem ukierunkowany na jak najlepsze przygotowania w Zagłębiu.  

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.