Zimny prysznic w Kielcach

Autor
Zaktualizowany: Kwiecień 11, 2018

PGE Vive Kielce nie dało większych szans zabrzanom na walkę o finał. Pomimo pgromnej motywacji zawodników NMC Górnika Zabrze, zdecydowanie górą w pierwszym półfinale byli gospodarze, którzy wygrali aż 46:28.

Zabrzanie do Kielc wybrali się osłabieni o Iso SLuijtersa. Pod znakiem zapytania stał również występ Ignacego Bąka, który wciąż walczył z urazem doznanym na zgrupowaniu reprezentacji. Ostatecznie na boisko jednak wyszedł i był najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem gości.

Nim jednak zdobył tytuł najskuteczniejszego zawodnika Górnika, Trójkolorowych czekała trudna przeprawa. W pierwszej połowie Górnik raz za razem popełniał błędy, które skutkowały trafieniami gospodarzy. Gdy już udawało im się sforsować obronę kielczan, na służbie nie zawodził Sławomir Szmal. Dzięki solidnej grze gospodarzy Trójkolorowi schodzili do szatni z jedenastoma trafieniami straty (22:11).

W drugiej odsłonie Górnik nie zdołał się przełamać. Vive wciąż powiększało przewagę, a zabrzanie mimo usilnych zmian w składzie, wprowadzaniu nowych zagrań taktycznych i naprawdę sporego poświęcenia nie byli w stanie dopaść obrońców Pucharu Polski. Tym samym mecz zakończył się druzgocącym wynikiem 46:28. Osiemnaście bramek przewagi Vive praktycznie zagwarantowało im udział w finale rozgrywek…

 

PGE VIVE Kielce – NMC Górnik Zabrze 46:28 (22:

PGE VIVE: Szmal, Wałach – Jurecki 7, Dujshebaev 6, Kus 1, Aginagalde 2, Bielecki 5, Jachlewski 5, Strlek 5, Janc 5, Lijewski 2, Jurkiewicz 2, Zorman 1, Mamić, Bombac 1, Djukić 

NMC Górnik: Kornecki, Galia, Witkowski – Gluch, Daćko 3, Fąfara, Tomczak 4, Gromyko 1, Czuwara 4, Bushkou 1, Tatarintsev 4, Gliński 1, Gogola 2, Tokaj, Bąk 7, Adamuszek 1

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CLOSE
CLOSE