Zmotywowani na Kwidzyn

Autor
Zaktualizowany: Październik 8, 2019

MMTS Kwidzyn był prawdziwą sensacją minionego sezonu PGNiG Superligi. Niczym przyczajony kot krążył w środku tabeli, by ostatecznie awansując z szóstego miejsca do fazy finałowej, wyeliminować NMC Górnika Zabrze i ostatecznie bić się o medale. Skończyło się na czwartym miejscu, ale to wciąż ogromny sukces, jak na zespół osłabiany w ostatnich latach z powodów finansowych. 

Po sezonie doszło do zmiany na ławce trenerskiej. Tomasza Strząbałę, dla którego był to debiut w roli samodzielnego trenera, a który postanowił przejść do chwilę później rozwiązanej szczecińskiej sekcji kobiecego szczypiorniaka, zmienił Dmytro Zinczuk. Ten znów, pomimo osiągnięcia z Piotrkowianinem sukcesu przekraczającego przedsezonowego założenia, stracił pracę na rzecz Bartosza Jureckiego.

Skład praktycznie nie został zmieniony. Opuściło go ledwie dwóch zawodników – doświadczeni Grzegorz Janiszewski i Grzegorz Szczepański, którzy przeszli do USARu Kwidzyn. Uzupełniono go o lewoskrzydłowego Rafała Biegaja (z Chrobrego), Nikodema Kutyłę (środkowy rozgrywajacy) i młodego bramkarza Jakub Matlęgę (wcześniej SMS ZPRP Gdańsk). 

W tym sezonie MMTS gra w kratkę – bardzo dobre występy przeplata ze słabszymi. Stąd też rezultat trzech zwycięstw i trzech porażek. Sezon zespół rozpoczął od wygranej 28:23 z Zagłębiem Lubin. Kolejny mecz to wygrana z kolejnym zespołem z województwa dolnośląskiego, Chrobrym Głogów (27:24). Na Puławy w połowie września sił jednak zabrakło i Kwidzyn przegrał 22:28. To jednak nie było tak wstrząsające, jak praktycznie demolka w starciu z Piotrkowianinem, który wygrał aż 32:20! Kwidzynianie odkuli sobie w starciu ze Stalą Mielec (30:24), ale ostatnio, w sobotę, przegrali po szalonym meczu z Sandrą SPA Pogoń Szczecin (24:27). 

Historia spotkań pomiędzy NMC Górnikiem Zabrze a MMTSem Kwidzyn jest wyjątkowo ciekawa i wyrównana. W ostatnich 25 spotkaniach czerwono-czarni wygrywali trzynaście razy, a przegrywali jedenaście razy. Dwukrotnie doszło do remisu. W minionym sezonie doszło do remisu – w rundzie zasadniczej Górnik wygrał we wrześniu (30:21), ale przegrał w litym (26:27). Kluczowy był jednak wynik w finałach. A tam po wyjazdowej wygranej (21:19), Trójkolorowi przegrali w domu aż 26:31. 

Czy zabrzanie zdołają zmniejszyć straty w statystyce? O tym przekonamy się dzisiaj po spotkaniu, które rozpocznie się o godz. 18 w Kwidzynie. 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.