– „Uważam, że jesteśmy bardziej doświadczonym zespołem. Każdy z nas doskonale wie, co nas czeka w niedzielę o 12:30” – mówi Szymon Działakiewicz, który w barwach Górnika prezentuje świetną formę od chwili dołączenia do drużyny. – „Od początku było jasne, że musimy wygrać praktycznie każdy mecz. I to się udało – notowaliśmy passę zwycięstw, krok po kroku budowaliśmy formę. Teraz czas to potwierdzić” – dodaje.
Nie tylko forma, ale i determinacja będzie kluczem. Po bolesnej, minimalnej porażce z Ostrovią, Górnik nie ma już marginesu błędu. Trener Arkadiusz Miszka mówi wprost: „Chcemy być wciąż w grze, to musimy wygrać. Szanuję Gwardię, ale wiem, że mamy zespół, który grając swoje, jest w stanie w Opolu wygrać. Tak jak zrobiliśmy to jesienią w Zabrzu.”
Sentymenty? Są, ale nie będą miały znaczenia w niedzielne południe. – „Grałem w Opolu przez dwa lata, mam ogromny sentyment do tego klubu i mogę śmiało powiedzieć, że go kocham. Ale w tym momencie to nie ma znaczenia. Jadę tam po zwycięstwo” – podkreśla Działakiewicz. – „To dla mnie najważniejszy mecz sezonu, tak jak każde inne odkąd przyjechałem do Zabrza. Jedziemy do Opola, by zdominować, by wygrać i udowodnić sobie, jak dobrą jesteśmy drużyną.”
Gwardia? To zespół łączący doświadczenie z młodością. Ikona bramki – Adam Malcher – to ostoja opolan. Ale są też młodzi, nieprzewidywalni gracze jak Piotr Jędraszczyk czy Widomski. – „Potrafią zdobywać piękne bramki w sytuacjach, w których nikt się tego nie spodziewa. Ale przez tę nieprzewidywalność zdarza im się też być nieskutecznymi i popełniać błędy” – analizuje Działakiewicz. Dlatego tak ważny będzie mocny start i pełne skupienie od pierwszych sekund meczu.
Górnik nie może pozwolić sobie na powtórkę z poniedziałku. – „Zostawmy to, czasu nie cofniemy. W Opolu musimy zagrać tak, by uniknąć nerwów i sytuacji, kiedy jedna akcja, jeden rzut zdecyduje o ocenie całego sezonu” – mówi trener Miszka, który podkreśla, że kluczem będzie lepsza skuteczność i solidna gra w defensywie przez cały mecz, nie tylko po przerwie.
W tle tego wszystkiego są kibice – ci, którzy zawsze wierzą do końca. Do Opola wybiera się około 60-70 fanów Górnika, którzy chcą być z drużyną w kluczowym momencie. – „Wiem, że w Opolu możemy liczyć na duże wsparcie naszych kibiców” – zaznacza bramkarz zabrzan, Kacper Ligarzewski. To może być ten impuls, który da przewagę na obcym terenie.
Mecz z Gwardią to coś więcej niż kolejna ligowa potyczka. To mecz o to, czy sezon będzie można uznać za udany, czy pełen „co by było, gdyby”. Dla zawodników, dla trenerów, dla kibiców – to spotkanie o wszystko. Jak mówi Działakiewicz: „Chcemy zagrać tak, jakby to był nasz ostatni mecz w życiu. I z takim podejściem chcemy go zagrać.”
Niedziela, 12:30. Opole. Gwardia kontra Górnik. Stawka wysoka, emocje gwarantowane.